Blog Roku

Dziekujemy wszystkim tym, ktorzy oddali na nas swoj glos. Udalo nam sie dotrzec do 92 miejsca, na 197 zgloszonych blogow w kategorii Podroze i szeroki swiat.

Jesli podoba Ci sie to co tutaj przeczytales, a nasze zdjecia sprawily, ze chcialbys zobaczyc miejsca, w ktorych bylismy oddaj na Nas głos w konkursie Blog Roku 2010

Wyślij SMS o treści:

D00167

na numer

7122

Dochód z SMS’ow zostanie przekazany na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych. Koszt SMS, to 1,23 zł brutto. SMS’y mozna wysylac tylko do 20 stycznia 2011 do godziny 12:00. Dziekujemy.

Urlop po wakacjach

Zakonczyly sie nasze 6 miesieczne wojaze po Ameryce Lacinskiej, wiekszosc planow zrealizowalismy z czesci zrezygnowalismy. Odwiedzilismy Kube, Kolumbie, Urugwaj i Brazylie choc nie mielismy ich w planie, nie pojechalismy za to na wyspy Wielkanocne i do Chile. Zrobilismy ponad 6 tysiecy zdjec i nakrecilismy 8 godzin filmu, na blogu ukazalo sie 126 krotkich opowiadan opisujacych nasze przygody.

Zawieszamy dzialalnosc bloga do czasu kiedy odwiedzimy ponownie Meksyk i karnawalowa Brazylie wraz z  Amazonka. Planujemy rowniez osobna wyprawe samochodowa na Patagonie gdzie nie dotarlismy, wtedy ruszymy rowniez na podboj Chile i Wysp Wielkanocnych. Wszystkie relacje i zdjecia, tak jak w przypadku naszego poprzedniego bloga zostana przeniesione na nasza strone internetowa, gdzie mozna przeczytac o naszych podrozach. Posiadamy rowniez spora kolekcje filmow z miejsc, do ktorych dotarlismy. Mam nadzieje, ze niebawem zamiescimy je na naszej stronie, na razie mozna ogladac video z wakacji na Francuskiej Polinezji oraz ruchome prezentacje zdjec z Azji.  Galeria zdjec jest uzupelniana choc ciagle nie mamy czasu, zeby zeskanowac zdjecia z Fiji, Wysp Cooka i Nowej Zelandii, wtedy nie mielismy jeszcze cyfrowego aparatu.

Po polrocznej podrozy przyjechalismy bardzo zmeczeni wiec postanowilismy, ze praca nie zajac nie ucieknie :) a my zanim wyjedziemy do naszej drugiej ojczyzny Australii  zafundujemy sobie urlop po wakacjach i posiedzimy trzy miesiace w Polsce🙂

Dziekujemy wszystkim, ktorzy sledzili nasze losy przez ostatnie 6 miesiacy, mamy nadzieje, ze Wam sie podobalo bo Nam podobalo sie baaardzo.

Najbardziej dziekujemy naszemu najwierniejszemu czytelnikowi mojej Mamie, ktora nie tylko czytala po kilka razy kazdy nasze wpisy i ogladala po kilkanascie razy kazde zdjecie, ale rowniez przez kamere naszego laptopa podziwiala wulkany w Gwatemali, ulice Meksyku, mgielne lasy na Kostaryce, ruiny Inkow w Peru, gory w Ekwadorze i Indian w Boliwi. To sie nazwa wirtualne podrozowanie XXI wieku dziekujemy z calego serca!

Tak wiec jeszcze raz dziekujemy wszystkim i teraz czekamy tylko na spotkanie Wami czy to w kraju czy w Australii. Pozdrawiamy z Polski Kasia i Janusz.

Peru jezioro Titicaca, z galeri Jacka

Ps. Rozdajemy zdjecia, jezeli ktores z naszych fotek spodobalo sie Wam prosimy o kontakt. Z najwieksza przyjemnoscia podarujemy Wam kawalek naszej podrozy do Nowego Swiata.

Konsumpcjonizm pelna geba

Powoli dobiegla konca nasza przygoda z Nowym Swiatem. Szesc miesiecy w podrozy to dla jednych dlugo, a dla innych krotko. Dla nas to zupelnie wystarczajacy okres czasu, zeby zapoznac sie z ta czescia swiata. Nie bedziemy tutaj wymieniac tego co zyskalismy czy jak wzbogacilismy sie w nowe doswiadczenia itp. Zeby byc tak zupelnie szczerym to musze powiedziec, ze podroz ta nie nauczyla nas niczego czego nie wiedzielibysmy wczesniej. Pokore mamy w sobie od dziecka, Kasia moze torche mniejsza niz ja🙂 szacunek dla ludzi wynieslismy z domu, a bakcyla do poznawania nowyc h kultur, tradycji i zwyczajow polknelismy juz dawno temu kiedy to kazde z nas zaczelo podrozowac jeszcze kiedy sie nie znalismy. Kasia zmieniala miejsce zamieszkania z powodu pracy, a ja jezdzilem po swiecie z zespolem folklorystycznym, w ktorym tanczylem spora czesc swojego zycia.

Wobec tego nasuwa sie pytanie po co w ogole pojechalismy? Kazde z nas mialo troche inne cele, Kasia jest marzycielka i bedac jeszcze dzieckiem obiecala sobie, ze jak dorosnie to przemierzy caly swiat na piechote stopa za stopa, tak jak mierzy sie odleglosc, zeby niczego nie ominac. To sie nazwya podrozowanie! Ma w glowie liste miejsc, ktore zawsze chciala zobaczyc i teraz te marzenia po prostu spelnia. Nie moglem uwierzyc wlasnym oczom jak po wejsciu na Machu Picchu zobaczylem lzy szczescia na Jej twarzy. Takie emocje towarzysza Kasi i czasami mnie (lecz troche mniejsze) za kazdym razem gdy docieramy do miejsc na owej liscie.

No dobrze a co ze mna? Jakie byly moje powody wyjazdu? Wydaje mi sie, ze chlopcy sa mniejszymi marzycielami niz dziewczynki, a na pewno ja nie jestem takim marzycielem, nie mam zadnej listy, a juz na pewno nie chcialoby mi sie lazic dookola kuli ziemskiej na piechote poniewaz chodzic nie lubie🙂 Niemniej jednak rowniez chcialem zobaczyc Nowy Swiat. Najwieksza przyjemnoscia dla mnie jest to, ze moge towarzyszc Kasi w takich podrozach, wspierac ja, obserwowac jak sie cieszy, a nawet czasami chronic jak to mialo miejsce w Rio de Janeiro. Oprocz tego interesuja mnie ciekawe miasta na przyklad Havana na Kubie przysporzyla mi wiele emocji i radosci. Kasia na pewno zapamieta to miasto z powodu bolacych nog, tym razem to ja lazilem jak nakrecony. Poza tym bardzo lubie fotografowac i w zasadzie w czasie podrozy nigdy nie ruszam sie bez swojego apartu. Mam ogromna frajde fotografujac ludzi, zwierzeta i ciekawe miejsca, zdjecia te beda zdobic sciany naszego domu.

Musze tutaj wspomniec o jeszcze jednym marzeniu, ktore od niedawna laczy nas bezsprzecznie i tak naprawde dowiedzielsmy sie o tym wlasnie dzieki podrozy do Ameryki Lacinskiej. Obydwoje zatesknilismy za konsumpcjonizmem, co jest dokladna odwrotnoscia do bardzo popularnego obecnie stylu zwanego po angielsku downshifting. Dla niewtajemniczonych wyjasnijmy, ze jest cos w rodzaju trendu, ktory jakis czas temu pojawil sie w krajach wysoko rozwinietych. Polega to mniej wiecej na tym, ze sa ludzie, ktorzy osiagneli w zyciu sukces, maja mnostwo dobr materialnych, a nie czuja sie szczesliwi. W zwiazku z czym pozbywaja sie otaczajacych ich sprzetow i rezygnuja z kariery by prowadzic prostsze i w ich mniemaniu szczesliwsze zycie. My chcemy zrobic dokladnie odwrotnie i wprowadzamy nowe slowo na nasze potrzeby upshifting bo skoro jest downshifting to dlaczego nie ma byc upshifting?

12 lat temu Kasia bedac u szczytu kariery, pracujac za granica jako generalny manger, osiagnela wszystko co mozliwe w swoim zawodzie. Stwierdzila jednak, ze to absolutnie nie jest to co chcialaby robic. W Polsce jeszcze wtedy malo kto wiedzial co oznacza “wyscig szczurow”, ale pracujac za granica dalo sie odczuc, ze wiekszosc ludzi dazyla przede wszystkim do posiadania, a materializm jest dla nich sprawa najwazniejsza. Tak wiec postanowila to zmienic, a ja razem z nia, obydwoje zmienilismy poraz kolejny kraj i przez kolejne osiem lat pracowalismy tylko dwa dni w tygodniu jako szeregowi pracownicy. Teraz z perspektywy czasu uwazamy, ze byla to bledna decyzja, Kasia twierdzi, ze jezeli mozna by cofnac czas to nigdy by tego drugi raz nie zrobila. Nasi rowiesnicy zamieszczaja na nk zdjecia swoich wnukow, maja juz dawno splacone domy i samochody, sa dyrektorami badz wlascicielami duzych dobrze prosperujacych firm i jezdza na miesieczne urlopy w te same miejsca co my tylko korzystaja z opcji luksusowej. My za to obudzilismy sie troche tak jakby z reka w nocniku🙂

Tak wiec teraz polaczyla nas wspolna potrzeba posiadania i w wieku 40 lat bedziemy zaczynac od poczatku dorabianie sie od tzw lyzki, ale za to srebnej. Mamy dosyc wyrzekania sie kupna samochodu bo mozemy zaoszczedzic na wyjazd na Fidzi, a pociagiem czy autobusem i tak sie dojedzie. Nigdy nie mielismy plaskiego telewizora bo normalny jest o wiele tanszy, a jak kupisz uzywany to juz w ogole smieszne pieniadze, a zamiast tego mozna zaoszczedzic kase i pojechac do Nowej Zelandii. Mamy tez dosyc kupowania jednego garnka i dwoch kubkow bo za chwile i tak zmienimy miasto, kraj lub kontynent wiec po co. Ja w koncu mam marzenie chce miec motocykl, ze nie wspomne o samochodzie dla siebie i Kasi. I tak moglbym wymieniac po kolei jak zamierzamy spozytkowac nasze pieniadze. Aha zapomnialem o apartamencie, ktory rowniez chcemy miec najlepiej z duzym tarasem bo Kasia lubi.

Idzie nowe i niezaleznie od tego gdzie bedziemy mieszkac staniemy sie materialistami, koniec z oszczedzaniem i wyzbywaniem sie dobr materialncyh – nadszedl czas wydawania i posiadania. Nie znaczy to, ze nie bedziemy podrozowac, jak najbardziej, ale tym razem beda to wygodne pdroze, w wygodnych hotelach i wygodnych samochodach.  W przciwienstwie, do niektorych my bedziemy bardzo szczesliwi otaczajac sie dobrami materialnymi, ktore na szczescie wypelnia nam reszte naszego szczesliwego zycia.

Skad pieniadze na podroz

Nie bede tutaj uczyc nikogo oszczedzania, bo to nie o oszczedzanie tutaj chodzi, mamy znajomych, ktorzy zyja oszczednie, a i tak starcza im tylko na biezace oplaty. Wszystko zalezy od tego ile kto zarabia i ile moze odlozyc, my odlozylismy na te wyprawe w kilka miesiecy bo na to pozwolily nam nasze zarobki. Zdajemy sobie jednak sprawe, ze dla niektorych moze to potrwac kilka lat. Nie bedziemy tez mydlic nikomu oczu, ze podrozownie jest tanie bo nie jest. Nowy swiat okazal sie duzo drozszy od naszej poprzedniej wyprawy do Azji.

Dla tych, ktorzy nie posiadaja takich funduszy dobra wiadomosc –  mozna taniej. Na swojej drodze spotkalismy Holendrow, ktorzy wchodzac do hosteli mowili od drzwi- szukamy pokoju za 6US$ i udawalo im sie. Mozna mieszkac taniej i niekoniecznie zle, widzielismy wiele tanich hosteli i wcale nie byly to nory, spotkalismy rowniez podroznikow, ktorzy korzystaja z CouchSurfing. Ta organizacja skupia ludzi na calym swiecie, ktorzy udostepniaja za darmo pokoje w swoich mieszkaniach. W zamian za to oni rowniez korzystaja z tej uslugi. My nie gotowalismy w czasie podrozy, zrobilismy w sumie jakies 6 obiadow i tyle samo sniadan, gotujac samemu rowniez zmniejsza sie wydatki. Mozna wiec spokojnie jechac na budzecie o polowe mniejszym niz nasz.

Dla tych, ktorzy posiadaja wiecej srodkow niz my dobra wiadomosc – mozna drozej🙂 Za dwa razy tyle ile my wydawalismy mozna mieszkac w bardzo dobrych hotelach i stolowac sie tylko w restauracjach.

Nasze dzienne wydatki na osobe opisane sa w dziale Ile wydajemy po nacisnieciu myszka na dany kraj ukaza sie przykladowe ceny hoteli, przejazdow itd.

Podliczenie kosztow

  • Nasza podroz trwala 185 dni
  • W trakcie podrozowania wydalismy 4047£ na osobe co daje srednio 22£ na dzien
  • Plus na loty oraz kubanska wize z ubezpieczeniem i wstep na Galapagos 1503£ na osobe
  • Na ubezpieczenie na 6 miesiecy 210£ na osobe
  • Na pamiatki z wysylka 300£ we dwoje
  • Razem 5910£ – jest to calkowity koszt od pierwszego do ostatniego dnia podrozy podane na osobe, koszta podane sa na podstawie wydrukow z naszych angielskich i australijskich bankow i uwzgledniaja oplaty za uzywanie kart w bankomatach


USA – za ile?

Ogolnie

  • Pomimo, ze lotnisko w Atlancie jest podobno najwieksze na swiecie i odprawa trwa tam bardzo dlugo, nam sie jakos udalo. Przejscie z samolotu do metra zajelo nam zaledwie 10 minut
  • Obywatele Australii i pozostalych 35 krajow nie potrzebuja wizy do USA, uczestnicza oni w tzw. Visa Waiver Program
  • Obywatele Polski musza starac sie o wize w ambasadach amerykanskich
  • Tym ktorzy posiadaja 10 letnie wizy turystyczne polecamy loty do Ameryki lacinskiej przez USA, jest taniej
  • Perfumy na lotnisku w Atlancie sa drozsze niz w Londynie i to o duzo, srednio o US$15
  • MARTA czyli metro w Atlancie dojezdza do miasta w 15 minut, bilet w jedna strone kosztuje US$2.5 w dwie US$4
  • Sniadanie w miescie:  jajecznica lub omlet z nalesnikami i kawa lub czekolada na goraco US$4
  • Duza pizza Domino na lotnisku US$13
  • Wycieczka po studiu CNN US$13
  • Wycieczka po fabryce coca-coli US$15
  • Akwarium US$26

Atlanta

W Atlancie wyladowalismy wczesnym rankiem gdzie po dokladnym sprawdzeniu naszych bagazy podrecznych (nie obylo sie bez skanowania calego ciala) Ameryka byla w zasiegu reki. Mielismy 12 godzin do nastepnego lotu, brak darmowego Internetu na lotnisku spowodowal, ze podjelismy szybka decyzje – jedziemy do miasta.

Bardzo sprawny system metra o wdziecznej nazwie Marta ulatwil nam dotarcie do centrum w ciagu zaledwie 15 minut. Chcielismy pospacerowac po amerykanskich ulicach i poczuc smak Ziemi obiecanej, niestetey pogoda nam nie dopisala. Wiatr i ulewny deszcze przypomnialy nam, ze w Polsce czeka nas podobna aura.

W oddali wsrod mgly, ktora spowijala wiezowce zobaczylismy znak CNN wiec postanowilismy wykorzystac sytuacje i zwiedzic glowna siedzibe najwiekszej na swiecie stacji informacyjnej. Okazalo sie, ze popularnosc CNN jest ogromna wsrod amerykanskich turystow, do tego stopnia, ze wycieczki odbywaja sie co kwadrans. Stojac po bilety udalo nam sie zaznajomic z polowa kolejki, wszystkich interesowalo skad jestesmy. Amerykanie tak jak Australijczycy sa bardzo otwarci i przyjaznie nastawieni. Natomiast CNN zaskoczylo nas swoim ogromem, profesjonalizmem i nowoczesnym sprzetem.

Pomimo, ze spedzilismy w Atlancie tylko jeden dzien to juz teraz wiemy, ze USA znajdzie sie na naszej liscie krajow do odwiedzenia. Podobalo nam sie do tego stopnia, ze rozwazalismy nawet mozliwosc wynajecia na miejscu samochodu i wyruszenia od razu w kolejne trzy miesiace podrozy.

USA Atlanta

USA Atlanta

USA Atlanta

Jak zaczac – czyli porady dla poczatkujacych podroznikow

Nasi znajomi czesto zadaja nam takie oto pytanie – A jak wy juz tam przyjedziecie do takiego kraju to co dalej? jak szukacie hotelu? i w ogole. Zawsze odpowiadamy pytaniem – A czy Ty moglbys pojechac w tzw. ciemno nad polskie morze lub w gory? Oczywiscie odpowiedz pada – Tak, no wiec co za roznica w kraju czy za granica. Najlepiej nie wyolbrzymiac problemu bedac jeszcze w domu, do odwaznych swiat nalezy.

Uwazamy, ze nie ma zlotej recepty na udany wyjazd, przygotujmy sie do wyjazdu najlepiej jak umiemy, zapoznajemy sie z baza noclegowa, cenami, lokalizacja hosteli, kultura danego kraju, zwyczajami, a ponad wszystko starajmy sie zasiegnac jezyka. Kopalnia informacji dla nas sa inni turysci, zawsze dobrze jest porozmawiac z nimi w hostelu, autobusie, a nawet zaczepic ich na ulicy i zapytac gdzie mieszkaja, czy warto odwiedzic miejsca, w ktorych byli. Zawsze jak czegos szukamy pytamy lokalnych np o droge, nawet nie mowiac w ich jezyku, czasami wystarcza gesty i slowa kluczowe czyli nazwy miejsc, ulic, parkow.

Bardzo wazna sprawa dla poczatkujacych turystow jest bezpieczenstwo, najlepiej jest sie zapoznac ze zwyczajami zlodziei w kraju, do ktorego jedziemy, sprawdzenia ktore miasta sa najbardziej niebezpieczne. W przewodnikach najczesciej sa opisane szczegolowo sytuacje z jakimi mozemy sie zetknac. Np numer na tzw musztarde, czyli zostaje sie oblanym jakims sosem i zaraz zjawia sie chetni, zeby nam pomoc, jeden pomaga czyscic kurtke, a drugi nas obrabia.

Dobrze jest tez zapytac w recepcji jakich miejsc sie wystrzegac. W hostelu zawsze trzymamy nasze plecaki spakowane, nigdy nie mamy rozwalonych rzeczy po calym pokoju, to w razie gdyby trzeba bylo np w nocy szybko sie ewakuowac.

Najlepszym miejscem wedlug nas na rozpoczecie swojej pierwszej podrozy jest Azja, a w szczegolnosci Tajlandia , ale oczywiscie to nasze zdanie.