Hawana

Przed przyjazdem na Kube jak zwykle staralismy sie zasiegnac jezyka, informacje od innych turystow, ktorzy odwiedzili juz ten kraj sa naprawde bezcenne. Przewodnik po Karaibach podaje tylko ogolnikowo kilka szczegolow, a my chcielismy sie dowiedziec wiecej. Nasz entuzjazm troche opadl gdy po rozmowie z mlodymi dziewczynami ze Szwecji Kasia dowiedziala sie, ze na Kubie brakuje jedzenia, a to co mozna dostac jest drogie i niesmaczne, brakuje podstawowych produktow takich jak papier toaletowy, skad my to znamy? W Hawanie na ulicach nie ma starych amerykanskich samochodow (jak to przeciez to glowna atrakcja Hawany!), slowem jest bieda, wszedzie kradna i w ogole to wielka strata czasu i pieniedzy. Hotel, w ktorym wyladowalismy tez nie mial pochlebnych opini wsrod internautow (zarezerwowalismy sobie pierwsza i ostatnia noc z transportem na lotnisko).

No coz nie zle sie zaczyna myslimy, po przyjezdzie do hotelu okazalo sie, ze wcale nie jest tak zle, czysto, schludnie no moze jeden minus brak cieplej wody, ale w tym klimacie to mala niedogodnosc. W hotelowym lobby wieczorem kameralny koncert grupy grajacej sambe, taki maly przedsmak tego co nas czeka, nie jest zle mysle sobie. Dla porownania dodam, ze lepiej niz w hotelu Katowice, w ktorym mieszkalem przez trzy lata. Z okna jakze znajomy widok, parking zastawiony starymi Ladami, maluchami, Ziguli, Jawami z przyczepa jak za komuny w Polsce. Szybki prysznic i juz znalezlismy sie na ulicy w Hawanie, w kilka minut doszlismy do promenady nad brzegiem morza, a ze byla niedziela spotkalismy mnostwo ludzi spacerujacych, lowiacych ryby… sielanka. Nasza uwage przyciagnelo jednak nie samo morze, ale to co zobaczylismy po drugiej stronie ulicy. Kamienice, ktore wygladaly jakby w remoncie, ale cos bylo nie tak, w kazdej z nich mieszkali ludzie, budynki te przypominaly nam Warszawe przedstawiona w pierwszych odcinkach serialu Dom. Cos niebywalego, odpadajace tynki, brak szyb w oknach, ciemne klatki schodowe, ktore prowadza nie wiadomo gdzie, mury pekniete na pol, gruz na chodnikach.

Po woli zapadal zmrok, a my nie znalismy miasta wiec postanowilismy wrocic do hotelu. W drodze powrotej przechodzilismy obok malych glosnych, ciemnych uliczek, w ktorych owe kamienice wygladaly jeszcze gorzej. Widoki tego typy wzbudzaja we mnie ogromna ciekawosc, ale tym razem postanowilismy ze bedzie jeszcze czas na eksplorowanie miasta.

W przeciagu zaledwie 2 dni udalo nam sie na tyle poznac 3 dzielnice Hawany, ze bez problemu poruszalismy sie po niej jak u siebie w domu. Glownie skoncentrowalismy sie na starym miescie tzw. Havana Viejo oraz na centralnej jej czesci. Odwiedzilismy tez jedna z najstarszych fabryk cygar, zalozona w 1845 roku. Niestety podczas 45 minutowej wycieczki nie pozwolono nam robic zdjec. Podobno powodem jest obawa przed publikacja informacji na temat warunkow pracy w fabryce. Zalowalismy bardzo, ale nie dziwi nas to poniewaz warunki pracy sa naprawde okropne. Upal, polmrok i ta denerwujaca muzyka, ktora jest tutaj tradycja i podobno ma motywowac do pracy.

Szeregowy „skrecacz” cygar pracuje 8 godzin dziennie (plus dwie soboty pracujace w miesiacu) w mrocznej sali przepelnionej zapachem tytoniu, w ktorej mozna palic. Przez caly czas z kolchoznikow gra glosna kubanska muzyka, a trzy razy w ciagu dnia spiker czyta wiadomosci. Wyplata roczna takiego skrecacza to okolo 600USD oraz trzy cygara. Nauka trwa 9 miesiecy, a studenci musza miec pomiedzy 18 – 35 lat. Pracownik ma swoj numer i jakosc skrecanych przez niego cygar jest na biezaco kotrolowana. Cygaro musi byc idealne, kontrola jakosci wylapuje wszystkie wadliwe produkty, a wykonawca musi zrobic je na nowo, jezeli taki delikwent nie przyklada sie do pracy zostaje zdegradowany i zarabia mniej.

kubanskie cygara

Kuba stara Havana

Kuba stara Havana

Kuba stara Havana

Kuba stara Havana

Kuba stara Havana

Kuba stara Havana

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: