A co Wy tam jecie?

Na poczatku wyjasnie, ze zarowno ja jak i Janusz nie nalezymy do ludzi, ktorzy delektuja sie jedzeniem, raczej traktujemy je jako paliwo. W domu obydwoje codziennie gotujemy, pieczemy ciasta i swiezy domowy chleb, kisimy zurek i robimy wlasny bialy ser. Wyrobilismy w sobie taka rutyne, ze wszystko to robimy w miare szybko, ale i tak uwazamy, ze przygotowania te zajmuja za duzo czasu. Nawet jezeli jemy w restauracjach to calosc trwa za dlugo, poczawszy od wybrania miejsca, a skonczywszy na zjadaniu zamowionego dania. Przeciez mozna w tym czasie zrobic wiele innych przyjemniejszych rzeczy 🙂

Ja naleze do tych osob, ktore przez wiekszosc swojego zycia sa niejadkami lub wybrzydzaja, natomiast Janusz wyznaje zasade, glodny chlop to zly chlop oraz przez zoladek do serca i je wszystko co jedzeniem sie nazywa. Ja notorycznie zostawiam na talerzu plowe obiadu, Janusz prawie wylizuje talerz, dlatego przewaznie zamawiamy jedno danie na dwoje. Jezdzac po roznych krajach staramy sie przewaznie jesc to co jedza miejscowi, zywimy sie w ulicznych budkach i na przydroznych targach. Zagladamy do koszy babciom siedzacym na kraweznikach i kosztujemy ich domowych specjalow. Gdy nie potrafimy sie dogadac zwykle wskazanie paluchem o co nam chodzi zalatwia sprawe.

Nie bede tutaj probowala scigac sie w opisach kulinarnych z Kacikiem lasucha, rewelacyjnie prowadzonym przez Beate z 4B, ale po trochu streszcze to co jedlismy w Ameryce Centralnej i na Karaibach.

Na Kube pojechalismy wyposazeni w sloik nuteli, 10 chinskich zupek i 3 puszki tunczyka, ale okazalo sie ze jedzenie tam istnieje. Jedlismy glownie zolte bulki ze smazona ryba lub mortadela sprzedawane na rogu ulic. W kubanskich jadlodajniach probowalismy sphagetti i pizze, a ja zajadalam sie lodami wloskimi za jednego grosika, ktore topnialy w KILKA sekund. Raz udalo nam sie kupic w przy ulicznej budce pieczen z ryzem podane na wynos w papierowym pudelku bez widelca wiec trzeba bylo jesc tak jak kubanczycy odrywajac kawalek pudelka i robiac z niego szufelke. Postanowilismy tez sprobowac jedzenia w prywatnych domach tzw. Paladeras gdzie zamowilismy homara. Bardzo smakowaly nam slodkie owocowe koktajle sprzedawane na ulicach z owocow mango i mamey.

Nikaragua Dragon Fruit

W Nikaragui bardzo przypadlo nam do gustu sprzedawane na targach Baho. Wolowe mieso gotowane razem z yuca i platanami, z pikantna salatka z kapusty, podawane na lisciach banana. Zajadalismy sie rowniez Avocado i slodkimi Dragon fruit, owocem znanym nam z Australii o bardzo mocnym jak burak czerwono purpurowym kolorze. Na deser Janusz kupowal sobie cos w rodzaju naszych faworkow, a takze pierozki z bialym serem, kurczakiem lub ananasem, a ja kosztowalam paczki angielskie.

Nikaragua Baho

W Gwatemali jedlismy duzo truskawek, bananow, papaya, anansow i sliwek. Na targach lub ulicy kupowalismy Chuchitos, gotowane lub grilowane kukurydziane pierozki pakowane w liscie banana. Janusz zajadal sie rownie Tortilla’mi podawanymi z fasola i maslem z avocado z odrobina sosu z limonki. Na ulicach mozna bylo tez kupic grilowanego kurczaka lub mieso, serwowane z fasola i tortilla lub z papas fritas (frytkami). Raz sprobowalismy miejscowego deseru: platany z ziarnem sezamowym w czekoladzie.

Gwatemala Chuchitos

W Meksyku tacos w Hondurasie buritos obydwa podawane z miesem i salatka z kapusty, na wyspie Utila jedlismy ryby grilowane z ziemniakami, a Janusz mial dostep do slodkich mango, ktorych bylo pelno w naszym ogrodzie. W innych miastach Hondurasu grilowane mieso podawane na ulicy w koszyku wyscielanym woreczkiem. Z owocow jedlismy czerwone banany w smaku takie same jak zwykle i zielone lyche o nieco cierpkawym smaku w ogole nie przypominajacy te czerwone.

Kostaryka to raczej glownie kuchnia zachodnia tutaj dominowala pizza, ale my stolowalismy sie w malych knajpkach zwanych Soda. W Monteverde jedlismy dania zwane Tipico czyli typowa kuchnie kostarykanska: grilowawana ryba lub kurczak podawane z platanami, ryzem i salatka. Natomiast w San Jose znalezlismy na targu Baho z tym samym rodzajem miesa dodatkowo z zupa, podawane na talerzu zamiast na lisciach banana, rownie pyszne. A do tego na deser bajeczne koktajle mleczne z owocow, o ktorych nigdy przedtem nie slyszelismy i nawet nie potrafie sobie przypomniec jak sie nazywaja.

W Panamie duzo czasu nie mielismy na delektowanie sie tamtejsza kuchnia, ale udalo nam sie skosztowac lodowych koktajlow. Z ogromnej bryly lodu trze sie odpowiednia ilosc do kubka i polewa syropami o roznych smakach na koniec polewa sie to skondensowanym mlekiem i miodem mniam. Obiady jadalismy na starym miescie, glownie gulasz z ryzem i salatka.

Panama lodowe koktajle

Przewaznie jemy jeden goracy posilek w ciagu dnia, a rano na sniadanie serwujemy sobie np jajecznice jezeli mamy kuchnie w hostelu, platki kukurydziane z mlekiem lub yogurt z owocami kupionymi na ulicznym targu. Zawsze wozimy ze soba awaryjna puszke tunczyka i 2 zupki chinskie, przydaje sie szczegolnie gdy po kilku godzinach jazdy autobusem i poszukiwaniu nowego hotelu jestesmy tak zmeczeni, ze nie mamy sily po nocach szukac czegos do jedzenia.

Dodajmy, ze jako zdecydowani na wszystko staramy sie probowac jak najwiecej jedzenia, ktore nie znamy (naturalnie w granicach rozsadku) w zwiazku z czym zdarzyly sie nam lekkie zatrucia pokarmowe, ktore zwykle mijaja po krotkim czasie.

Reklamy

Panama – za ile?

Informacje ogolne

  • Waluta dolar amerykanski
  • Przy wjezdzie wymagany jest bilet powrotny
  • Napiecie elektryczne 110V
  • Wyprawa jachtem do Kolumbii trwa okolo 5 dni i kosztuje od 275US$ wzwyz

Atrakcje

  • Wejscie na punkt widokowy Kanalu Panamskiego 5$

Transport

  • Przejazd autobusem w miescie kosztuje 25c
  • Taksowka na lotnisko 17$
  • Kanal Panamski – autobus do Albrook terminal z Av. Central 25c i dalej autobus w kierunku Gamboa 35c, wysiasc przy Miraflores Dock
  • Przejaz Tica bus z Kostaryki San Jose nocnym autobusem 37US$, 10 godzin, autobus przyjezdza na miejsce o 4-tej rano
  • Najtansze loty z Panamy do Ameryki Poludniowej Aires Air, okolo 100US$, my rezerwowalismy tydzien przed lotem i cena byla taka sama jak 3 miesiace wczesniej

Hotel

  • Hostel Mamallena, pokoj bez lazienki z WiFi 30$, najbardziej popularny hostel w Panama City, dlatego drogo, dla nas taki sobie, lepiej rezerwowac

Restauracja

  • Gulasz z ryzem i salatka 1.80$

Supermarket

  • Piwo 0.50c

Kanal Panamski

Glowna atrakcja Panamy jest Kanal Panamski, naturalnie nie moglismy go nie zobaczyc. Cud inzynieryjny z 1913 roku funkcjonuje do dzis i generuje olbrzymie ilosci pieniedzy. Srednia oplata za skorzystanie z kanalu to 90 tys. USD, ktora trzeba uiscic z 48 godzinnym wyprzedzeniem. Dziennie kanal zarabia okolo 3 mln USD. Najwiecej zaplacil statek pasazerski w 2008 roku bo okolo 370 tys. USD, a najmniej pewnien plywak entuzjasta, ktory w 1928 roku przeplynal kanal wplaw w ciagu 5 dni (80 km) i musial zaplacic 0.36 centow. W roku 1999 piecze nad Kanalem przejal z rak Amerykanow rzad Panamski, aktualnie zatrudnionych jest tutaj okolo 9 tys osob.

Kupilismy bilety upowazniajace nas do wejscia na taras widokowy gdzie pojawil sie pierwszy statek. Holowany przez duzo mniejsze holowniki powoli wpynal do pierwszej sluzy. Caly process przebiega dosyc monotonnie, Kasia znudzila sie juz po kwadransie, ja jednak przygladalem sie temu wszystkiemu z zapartym tchem.

Aby przedostac sie z Pacifiku do Atlantyku statki wplywaja do systemu trzech sluz Miraflores gdzie w zaleznosci od potrzeb sa unoszone lub obnizane nad czy tez ponizej poziomu morza, po czym plyna przez jezioro Gatun do systemu sluz o tej samej nazwie. Caly proces trwa okolo 8 do 10 godzin i my wlasnie ogladalismy koncowy jego etap, gdzie po wyplynieciu ze sluz statki wplywaja do Oceanu Spokojnego. Widowisko jest obserwowane przez miedzynarodowy tlum gapiow, na biezaco z megafonow slychac komentarz na temat tego co ogladamy, slowem bardzo profesjonalnie podejscie do sprawy. Juz podjeto prace nad budowa trzeciego kanalu tym razem o wiele wiekszego zeby mozna bylo obslugiwac wieksze statki.

Zastanawialismy z Kasia czy nie mogloby by to tak wygladac w Stoczni Gdanskiej? Na pewno znalezliby sie chetni do zaplacenia za to, zeby zobaczyc jak buduje sie statki. Ja na pewno chialbym dowiedziec sie czegos wiecej na ten temat.

Kanal Panamski

Kanal Panamski

Kanal Panamski

Panama

Syn mojej nauczycielki geografii w szkole podstawowej byl marynarzem i czesto slyszelismy jak to plywa po morzach i oceanach zwiedzajac rozne egzotyczne miejsca rowniez Paname. Jakos nigdy nie myslalem, ze i na mnie przyjdzie kolej i moze nie droga morska, ale ladowa zawitam do tego szczegolnego miasta.

Spodziewalem sie, ze zobacze cos w rodzaju Singapuru w Ameryce Centralnej i duzo sie nie pomyliem, panorama miasta z olbrzymimi drapaczami chmur nad brzegiem oceanu wyglada nadzwyczaj imponujaco. Ktos wpadl na pomysl, zeby wybudowac tu budynki na wzor najslawniejszych budynkow z calego swiata, mamy tu wiezowiec w ksztalcie zagla (wciaz w budowie) taki sam jak w Dubaju, albo Empire State Building z NY.

Posrod wiezowcow sa olbrzymie centra handlowe z cala masa sklepow przeroznych marek,tych mniej lub bardziej znanych, ale ceny niestety nie sa niskie. Tanie ubrania i roznego rodzaju artykuly rodem z Chin mozna kupic w sklepach polozonych wzdluz Avenida Central. Wszedzie slychac latynowskie dzwieki, na ulicy panie robia sobie manicure, pucybuty maja pelne rece roboty. Oczywiscie wszedzie mozna kupic owoce oraz grilowane przysmaki. Calosc teteni zyciem, a ja uwielbiam takie klimaty.

Nie moglismy oprzec sie wrazeniu, ze po upadku komuny tak wlasnie bedzie wygladac Kuba. Za kilkadziesiat lat jezeli kamienice starej Hawany sie nie rozpadna i zostana odnowione beda wygladaly jak przepiekne stare miasto w Panamie. Prawdopodobnie zachodni inwestorzy wybuduja wspaniale drapacze chmur, a ludzie wyjda na ulice zeby przy dzwiekach latynowskiej muzyki sprzedawac tropikalne owoce turystom. Taka Kube chcielibysmy jeszcze raz zobaczyc, bo Panama City podobala nam sie bardzo.

Panama City

Panama

Panama

Panama

Panama

Panama Indianka z plemienia Kuna

Kostaryka – za ile?

Informacje ogolne

  • Waluta Colon
  • 1US$=519 Colonow
  • Maksymalna wyplata w bankomacie 1000US$
  • Uwaga dodatkowo do cen doliczany jest 10% podatek
  • Mozna placic za wszystko $ US
  • Na granicy miedzy Nikaragua po wyjsciu z autobusu tlum chlopakow sprzedaje obowiazkowe do wypelnienia formularze za 1$, absolutnie nie kupowac, te same formularze mozna dostac w przy bramkach od celnikow za darmo

Atrakcje

  • Park Narodowy w Monteverde 17US$
  • Rosarium w Monteverde 12$

Transport

  • Autobus z granicy do skrzyzowania z droga do Santa Elena 8US$
  • Autobus ze skrzyzowania do Santa Elena 1200C
  • Santa Elena – Monteverde 600C
  • Santa Elena – San Jose 2400C
  • Tica bus San Jose – Panama City 37$

Hotel

  • Monteverde Hotel naprzeciwko przystanku autobusowego do Monteverde, nie pamietam nazwy, pokoj z ciepla woda, WiFi normalnie 50US$ ze sniadaniem, w porze deszczowej utargowalismy do 16US$
  • Hostel Tranquilo w San Jose,  marny pokoj bez lazienki z WiFi, sniadaniem i darmowymi rozmowami telefonicznymi 24$

Supermarket

  • Platki kukurydziane 600g 1685C
  • Avocado 500C
  • Tunczyk 877C
  • Yogurt naturalny 1189C
  • Chleb 800C
  • Pasztet 500C

Restauracja

  • Ryba z ryzem, salatka i platanami 3000C
  • Kurczak z ryzem, salatka i platanami 3000C
  • Piwo 1180C
  • Herbata mrozona 1000C

Wulkan Poa’s i San Jose

San Jose stolica Kastaryki do ciekawych nie nalezy, ale ze my lubimy wielkie miasta to postanowilismy posiedzec tam trzy dni. Czesc czasu poswiecilismy na uzupelnienie bloga, 12 dni bez internetu na Kubie pozwolilo nam na napisanie i niepublikowanie naszych opowiadan i teraz wszystkie opowiesci pisane sa na duzo do przodu, dzieki czemu choc my jestesmy juz w Ameryce Poludniowej to Wy ciagle czytacie nasze przygody z Ameryki Centralnej.

W ostatni dzien w San Jose postanowilismy pojechac na wycieczke na wulkan Poa’s. Oddalony od miasta 50km wulkan znajduje sie na wysokosci 2500m npm i przewaznie otoczony jest mgla, tak bylo rowniez w dniu kiedy przyjechalismy. Na miejsce dotarlismy kiedy szczyt byl juz spowity szczelna zaslona mgly. Stalismy wiec na platformach widokowych z cala rzesza turystow, oczekujac na powiew wiatru, ktory ta mgle przegoni.

Kostaryka wulkan Poas

Kostaryka wulkan Poas

Kostaryka wulkan Poas

Monteverde

Kostarykanczycy wykorzustujac na maksa obecna mode na ekologie stworzyli prawdziwa maszyne do robienia pieniedzy w postaci eco turystyki. Sciagaja do siebie cale stada amerykanow choc jest tez i sporo europejczykow i kasuja na czym sie da. Jak twierdzi Janusz on tam za lazenie po lesie kasy placic nie bedzie, a juz tym bardziej za ogladanie zab i zjezdzanie na linach, bo robil to cale dziecinstwo u siebie na Wisloka i takie cos mu nie dziwne.

Tym nie mniej postanowilismy zaliczyc jeden z tzw lasow mgielnych, nazwa pochodzi od mgly, ktora przez wiekszosc roku spowija tutejsze lasy tropikalne. W oddalonym o 5 km od Santa Elena Monteverde znajduje sie park narodowy, a w nim taki wlasnie las mgielny. Las nam sie podobal chyba bardziej od tych deszczowych w Australii. Bujna roslinnosc, porosniete mchem drzewa, przyjemnie, chlodno, ponad 3000 rodzajow roslin, 400 gatunkow ptakow w tym przepiekne Kolibry i kolorowe zaby, bylo milo.

Kostaryka Monteverde

Kostaryka Monteverde

Kostaryka Monteverde

Kostaryka Monteverde

Kostaryka Monteverde

Kostaryka Monteverde

Kostaryka Monteverde