Brakujace ogniwo

Ameryka Centralna za bardzo nam sie nie podobala, oczekiwalismy czegos bardziej ekscytujacego. Zawsze robimy sobie taka liste miejsc, do ktorych chcielibysmy wrocic i tym razem pojawily sie na niej Meksyk i Hawana. Pozostale kraje wydawaly nam sie podobne do siebie, bez wiekszych roznic w kulturze. Staralismy sie unikac duzych miast, a konkretnie stolic (wielka szkoda), ze wzgledu na bezpieczenstwo. Nasluchalismy sie wielu opowiesci i nie za bardzo chcielismy sprawdzac czy sa one prawdziwe.


Tak wiec w przeciagu zaledwie dwoch miesiecy, a nie jak planowalismy trzech przejechalismy z Gwatemali do Meksyku, a potem w dol do Panamy w miedzyczasie odwiedzajac Karaiby czyli Kube.


Wreszcie czas bylo pomyslec o przedostaniu sie do Ameryki Poludniowej, ale niestety skonczyla nam sie autostrada Panamerykanska, dalej o autobusie nie bylo co marzyc. Co prawda Paname i Kolumbie laczy staly lad, a konkretnie Park Narodowy Darien to niestety jest on nieprzejezdny. Panama jak i Kolumbia nie zezwalaja turystom na wjazd na jego teren, ktory w wiekszosci stanowia dzungla, mokradla oraz plantacje narkotykow.

Te 80km ladu, ktory nazywa sie w Stanach brakujacym ogniwem, to 3 mln hektarow dziewiczej puszczy. Bylo swego czasu troche turystow, ktorzy lekcewazyli sobie ostrzezenia, ale albo zostali porwani dla okupu, albo zagineli bez sladu.  Oczywiscie znalezli sie rowniez szalency, ktorzy przeprawiali sie przez dzungle pieszo i czolnem.

Istnieje rowniez opcja przeplyniecia prywatnym jachtem z Panama City do Cartagena de India, ale wiele jachtow wykorzystuje przewozenie turystow jako przykrywke do szmuglowania narkotykow, wiec trzeba uwazac z kim sie plynie. Mielismy okazje przygladac sie takiemu kapitanowi, ktory juz dobrze podpity wyjasnial lamanym angielskim przerazonej grupce turystow jak to bedzie super.


Postanowilismy wiec skorzystac z opcji trzeciej czyli polecielismy samolotem.
Reklamy

Komentarze 3

  1. No to czekam na relacje z Ameryki Płd!

    • Relacje sa juz napisane do 20 sierpnia, publikuja sie automatycznie przwaznie co dwa dni, czasami codziennie, ale zdjecia mozna ogladac na biezaco, sa juz te z Kolumbii i Ekwadoru

  2. oooo jednak polecieliście na Galapagos 🙂 Myślę, że nie będziecie żałować 🙂 Trzymam kciuki za pogodę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: