Boskie Buenos Aires

Ostatnim (az trudno uwierzyc) etapem naszej podrozy byl poltora godzinny transfer minibusem z Colonia del Sacramento do Carmelo w Urugwaju, a potem po odprawie celnej, trzy godzinny w miare przyjemny rejs lodzia z Carmelo do Buenos Aires w Argentynie. Wygladalo to troche jakby nas przemycano przez zielona granice. Nie wyplyneslimy na otwarte morze, a zamiast tego lodz kluczyla po waskich kanalach i malych przesmykach, az w koncu dotarlismy do celu.

Na pierwszy rzut oka miasto calkiem przyjemne, architektura bardzo europejska taki Paryz Ameryki Poludniowej. Pogoda nam niestety nie dopisala bo, albo lalo, albo wialo, a jak juz przestalo to bylo raz pochmurno raz slonecznie. Przez cztery dni tutaj spedzone zobaczylismy wiekszosc atrakcji turysytcznych, pospacerowalismy po uliczkach, ale co najwazniejsze wreszcie dane nam bylo sprobowac slawnych argentynskich stekow. Po prostu niebo w gebie, grube soczyste, rozplywajace sie w ustach.

Argentyna Buenos Aires

Objerzelismy pokaz Tanga jak rowniez tanca argentynskich zaganiaczy bydla Gauczo. Trzy dniowa zaloba narodowa spowodowana smiercia meza Pani Prezydentowej pokrzyzowala nam troche plany. Nie odbylo sie wiele imprez kulturalnych, w tym slawna na cala Argentyne Feriada gdzie mozna podziwiac wiele przedstawien, wystepow i pokazow folklorystycznych.

Argentyna Buenos Aires Gauczo

Argentyna Buenos Aires Gauczos

Argentyna Buenos Aires

Wypogodzilo sie akurat na Wszystkich Swietych skorzystalismy wiec z okazji, zeby odwiedzic cmentarz La Recoleta na ktorym pochowana zostala Evita Peron. Jakos tak sie dziwnie sklada, ze 1 listopada juz od ponad 15 lat spedzamy za granica, palilismy swieczki na grobach w Angli, Australii, Ukrainie, na Wyspach Cooka, Fidzi i na Francuskiej Polinezji, a teraz doszla jeszcze do tego Argentyna. Tylko, ze na tutejszym cmentarzu nikt jakos zniczy nie palil bo dla argentynczykow to normalny dzien jak inne. Wsrod poteznych grobowcow na jednej z lawek siedziala czytajac ksiazke przeslicznie wygladajaca Ania Mucha.

Argentyna Buenos Aires grob Evity

Buenos jak kazde wielike miasto boryka sie z wieloma problemami, dla nas utrapieniem byly psie kupy na chodnikach, cale mnostwo, ktore przeszkadaly chyba tylko nam, a procz tego monety, a wlasciwie ich brak. Niby nic, ale nalezy zapomniec o jezdzie autobusem miejskim jezeli nie mamy monet. Wyluskiwanie monet z argentynskich kas sklepowych zaczelismy juz w czasie pierwszego pobytu  w tym kraju. Kupujac na przyklad picie i krowki w sklepie robilismy to w dwoch podejsciach zeby miec wiecej reszty w monetach.Wiadomo co kraj to obyczaj, ale do teraz nie moge uwierzyc, ze odprawiono mnie z kwitkiem, a moze raczej z pustymi rekami kiedy chcialem zaplacic banknotem 50 pesos za paczke paluszkow, ktora kosztowala trzy pesos. Na widok mojej piedziesiatki Pani kasjerka z trzaskiem zamknela  kase pelna dziesiatek i odbierajac moje zakupy oznajmila mi, ze nie ma wydac. Zaczelo nam od razu brakowac urugwajskiej uprzejmosci, Polroczna podroz daje o sobie znac, jestesmy coraz bardziej kaprysni, wiele rzeczy nas denerwuje co oznacza, ze czas do domu wracac.

Argentyna Buenos Aires Maradona

Argentyna Buenos Aires

Argentyna Buenos Aires

Argentyna Buenos Aires

Argentyna Buenos Aires la Boca

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: