Konsumpcjonizm pelna geba

Powoli dobiegla konca nasza przygoda z Nowym Swiatem. Szesc miesiecy w podrozy to dla jednych dlugo, a dla innych krotko. Dla nas to zupelnie wystarczajacy okres czasu, zeby zapoznac sie z ta czescia swiata. Nie bedziemy tutaj wymieniac tego co zyskalismy czy jak wzbogacilismy sie w nowe doswiadczenia itp. Zeby byc tak zupelnie szczerym to musze powiedziec, ze podroz ta nie nauczyla nas niczego czego nie wiedzielibysmy wczesniej. Pokore mamy w sobie od dziecka, Kasia moze torche mniejsza niz ja 🙂 szacunek dla ludzi wynieslismy z domu, a bakcyla do poznawania nowyc h kultur, tradycji i zwyczajow polknelismy juz dawno temu kiedy to kazde z nas zaczelo podrozowac jeszcze kiedy sie nie znalismy. Kasia zmieniala miejsce zamieszkania z powodu pracy, a ja jezdzilem po swiecie z zespolem folklorystycznym, w ktorym tanczylem spora czesc swojego zycia.

Wobec tego nasuwa sie pytanie po co w ogole pojechalismy? Kazde z nas mialo troche inne cele, Kasia jest marzycielka i bedac jeszcze dzieckiem obiecala sobie, ze jak dorosnie to przemierzy caly swiat na piechote stopa za stopa, tak jak mierzy sie odleglosc, zeby niczego nie ominac. To sie nazwya podrozowanie! Ma w glowie liste miejsc, ktore zawsze chciala zobaczyc i teraz te marzenia po prostu spelnia. Nie moglem uwierzyc wlasnym oczom jak po wejsciu na Machu Picchu zobaczylem lzy szczescia na Jej twarzy. Takie emocje towarzysza Kasi i czasami mnie (lecz troche mniejsze) za kazdym razem gdy docieramy do miejsc na owej liscie.

No dobrze a co ze mna? Jakie byly moje powody wyjazdu? Wydaje mi sie, ze chlopcy sa mniejszymi marzycielami niz dziewczynki, a na pewno ja nie jestem takim marzycielem, nie mam zadnej listy, a juz na pewno nie chcialoby mi sie lazic dookola kuli ziemskiej na piechote poniewaz chodzic nie lubie 🙂 Niemniej jednak rowniez chcialem zobaczyc Nowy Swiat. Najwieksza przyjemnoscia dla mnie jest to, ze moge towarzyszc Kasi w takich podrozach, wspierac ja, obserwowac jak sie cieszy, a nawet czasami chronic jak to mialo miejsce w Rio de Janeiro. Oprocz tego interesuja mnie ciekawe miasta na przyklad Havana na Kubie przysporzyla mi wiele emocji i radosci. Kasia na pewno zapamieta to miasto z powodu bolacych nog, tym razem to ja lazilem jak nakrecony. Poza tym bardzo lubie fotografowac i w zasadzie w czasie podrozy nigdy nie ruszam sie bez swojego apartu. Mam ogromna frajde fotografujac ludzi, zwierzeta i ciekawe miejsca, zdjecia te beda zdobic sciany naszego domu.

Musze tutaj wspomniec o jeszcze jednym marzeniu, ktore od niedawna laczy nas bezsprzecznie i tak naprawde dowiedzielsmy sie o tym wlasnie dzieki podrozy do Ameryki Lacinskiej. Obydwoje zatesknilismy za konsumpcjonizmem, co jest dokladna odwrotnoscia do bardzo popularnego obecnie stylu zwanego po angielsku downshifting. Dla niewtajemniczonych wyjasnijmy, ze jest cos w rodzaju trendu, ktory jakis czas temu pojawil sie w krajach wysoko rozwinietych. Polega to mniej wiecej na tym, ze sa ludzie, ktorzy osiagneli w zyciu sukces, maja mnostwo dobr materialnych, a nie czuja sie szczesliwi. W zwiazku z czym pozbywaja sie otaczajacych ich sprzetow i rezygnuja z kariery by prowadzic prostsze i w ich mniemaniu szczesliwsze zycie. My chcemy zrobic dokladnie odwrotnie i wprowadzamy nowe slowo na nasze potrzeby upshifting bo skoro jest downshifting to dlaczego nie ma byc upshifting?

12 lat temu Kasia bedac u szczytu kariery, pracujac za granica jako generalny manger, osiagnela wszystko co mozliwe w swoim zawodzie. Stwierdzila jednak, ze to absolutnie nie jest to co chcialaby robic. W Polsce jeszcze wtedy malo kto wiedzial co oznacza “wyscig szczurow”, ale pracujac za granica dalo sie odczuc, ze wiekszosc ludzi dazyla przede wszystkim do posiadania, a materializm jest dla nich sprawa najwazniejsza. Tak wiec postanowila to zmienic, a ja razem z nia, obydwoje zmienilismy poraz kolejny kraj i przez kolejne osiem lat pracowalismy tylko dwa dni w tygodniu jako szeregowi pracownicy. Teraz z perspektywy czasu uwazamy, ze byla to bledna decyzja, Kasia twierdzi, ze jezeli mozna by cofnac czas to nigdy by tego drugi raz nie zrobila. Nasi rowiesnicy zamieszczaja na nk zdjecia swoich wnukow, maja juz dawno splacone domy i samochody, sa dyrektorami badz wlascicielami duzych dobrze prosperujacych firm i jezdza na miesieczne urlopy w te same miejsca co my tylko korzystaja z opcji luksusowej. My za to obudzilismy sie troche tak jakby z reka w nocniku 🙂

Tak wiec teraz polaczyla nas wspolna potrzeba posiadania i w wieku 40 lat bedziemy zaczynac od poczatku dorabianie sie od tzw lyzki, ale za to srebnej. Mamy dosyc wyrzekania sie kupna samochodu bo mozemy zaoszczedzic na wyjazd na Fidzi, a pociagiem czy autobusem i tak sie dojedzie. Nigdy nie mielismy plaskiego telewizora bo normalny jest o wiele tanszy, a jak kupisz uzywany to juz w ogole smieszne pieniadze, a zamiast tego mozna zaoszczedzic kase i pojechac do Nowej Zelandii. Mamy tez dosyc kupowania jednego garnka i dwoch kubkow bo za chwile i tak zmienimy miasto, kraj lub kontynent wiec po co. Ja w koncu mam marzenie chce miec motocykl, ze nie wspomne o samochodzie dla siebie i Kasi. I tak moglbym wymieniac po kolei jak zamierzamy spozytkowac nasze pieniadze. Aha zapomnialem o apartamencie, ktory rowniez chcemy miec najlepiej z duzym tarasem bo Kasia lubi.

Idzie nowe i niezaleznie od tego gdzie bedziemy mieszkac staniemy sie materialistami, koniec z oszczedzaniem i wyzbywaniem sie dobr materialncyh – nadszedl czas wydawania i posiadania. Nie znaczy to, ze nie bedziemy podrozowac, jak najbardziej, ale tym razem beda to wygodne pdroze, w wygodnych hotelach i wygodnych samochodach.  W przciwienstwie, do niektorych my bedziemy bardzo szczesliwi otaczajac sie dobrami materialnymi, ktore na szczescie wypelnia nam reszte naszego szczesliwego zycia.

Reklamy

komentarzy 5

  1. To mi sie wlasnie najbardziej podoba w Waszym blogu: szczerosc i brak pretensjonalizmu. Czytalam ta notke z usmiecham n twarzy i ciesze sie, ze wiecie czego chcecie. Zycze Wam tez by udalo sie Wam zrealizowac wszystkie plany i byscie od dzis mogli zaczac plawic sie w luksusach 🙂

  2. Hej, super! Tylko nie zapomnijcie o couchu dla tym downshiftniętych travelerów z jednym kubkiem 😉

  3. Kasia, ale pomysl, ze gdybys te lata temu nie zdecydowala się na rezygnacje z kariery i nie pojechala do Australii zeby pracowac jako szeregowy pracownik, to byc moze bylabys teraz zestresowana i zgorzkniala jedza, po zawale, z wielkimi zmarszczkami, i prawdopodobnie bez tych wszystkich doswiadczen podrozniczych 🙂 Mysle, ze super, ze tak a nie inaczej sie Wasze zycie ulozylo, bo sprobowaliscie wszystkiego czego chcieliscie. Kariere jeszcze mozecie zrobic, a tych wspomniej z podrozy juz nikt Wam nie zabierze!

    Mark Twain napisal kiedys „Twenty years from now you will be more disappointed by the things that you didn’t do than by the ones you did do”

    Wedlug mnie to swiete slowa 🙂

    p.s. do zobaczenia w Sydney !!

  4. Uwielbiam Waszą bezpretensjonalność :-). Nasza podróż też już dobiega końca. Nie mogę się już doczekać wygodnego materaca i czystej wanny ;-).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: